Przed nami magiczny czas Świąt Bożego Narodzenia, dawniej zwanych także Godami lub Godnymi Świętami. W tradycyjnej polskiej kulturze święta te trwały dwanaście dni, tj. od wieczoru wigilijnego (24 grudnia) do święta Trzech Króli (6 stycznia). Bogata obrzędowość Bożego Narodzenia kształtowała się przez wieki, zmieniając swoją formę, a także znaczenie.
W tym wyjątkowym czasie z wielką dumą zapraszamy Państwa do Muzeum im. Aleksandra Kłosińskiego w Kętach, gdzie po dziesięcioletniej przerwie prezentujemy Szopkę Betlejemską wykonaną przez kęckiego twórcę ludowego Tadeusza Matusiaka (1909-1977). Dzieło to robi olbrzymie wrażenie ze względu na swoje rozmiary (wysokość 100 cm, szerokość 200 cm) oraz liczbę figurek — 52 postacie ludzkie oraz 103 zwierząt. Całość została wykonana z drewna i powstawała od lat 60. do lat 70. ubiegłego stulecia.
W tym miejscu warto przypomnieć postać naszego lokalnego artysty ludowego, Tadeusza Matusiaka urodził się 4 lipca 1909 r.
w Kętach, w rodzinie robotniczej. Tu też zdobył wykształcenie w zawodzie malarza pokojowego, czym trudnił się przez całe życie. Po wybuchu wojny jako plutonowy 3 Kompani Obrony Narodowej „Kęty” walczył pod Rajskiem, pod dowództwem ppor. Zygmunta Reimschüssla. Trafił do niewoli i przez 5 lat przebywał w obozie jenieckim w Murnau na terenie Bawarii. Po wojnie powrócił do Kęt. Został Odznaczony krzyżem Virtuti Militari.
W latach 1954-1958 pracował w Bielskiej Fabryce Maszyn Włókienniczych. Następnie rozpoczął działalność prywatną, którą zakończył w roku 1961, kiedy to został zatrudniony w Miejskim Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej w Kętach, gdzie pracował do roku 1969. Następnie przeszedł na rentę. Zmarł 12 października 1977 r.
Tadeusz Matusiak już jako młody chłopiec interesował się malarstwem i rzeźbą. Później każdą wolną chwilę spędzał w swojej pracowni, którą urządził w piwnicy. Pracą twórczą zajmował się przede wszystkim w sezonie zimowym, kiedy jako malarz pokojowy nie mógł liczyć na wiele zamówień.
Rzeźbił w drewnie lipowym, a swoje prace pokrywał farbami olejnymi. Narzędzia, dłuta i gnypy przeważnie wykonywał sam. Wstępnie szkicował projekty swoich prac, starając się, aby za każdym razem tworzyć je oryginalne i niepowtarzalne. Twórczość była jego konikiem, lecz w żaden sposób jej nie promował.
Mamy nadzieję, że prezentowana kęckim Muzeum Szopka Betlejemska pozwoli Państwu jeszcze pełniej poczuć magię nadchodzących Świąt i piękno lokalnej tradycji. Niech spotkanie z twórczością Tadeusza Matusiaka będzie okazją do zachwytu
i refleksji.
Na szczęście, na zdrowie, na to Boże Narodzenie!
Co by się Wam darzyło, mnożyło i do muzeum fajnie chodziło.
Żeby wam się darzyło w dworze i komorze
Na kołeczku i w woreczku.
Daj Boże żeby w polu stał snop przy snopie,
Kopa przy kopie,
A gospodarz między kopami,
Jak miesiąc między gwiazdami.
Żebyście byli weseli jak w niebie anieli
I o swoich zwyczajach i tradycjach jak najwięcej wiedzieli!
Etnograf Alicja Skrudlik-Pilch




